czwartek, 17 lipca 2008

rodzina

Kiedy pan z transferu, dowiozl mnie (swoja mega wypasiona bryka, taka jak na teledyskach 50 centa) na miejsce, drzwi otworzyla mi koreanka. Zdziwilam sie bo zakladalam ze moja rodzina bedzie biala lub czarna. Po krotkiej rozmowie dowiedzialam sie, ze ona rowniez jest studentka, a otworzyla mi wdrzwi bo nikogo innego nie bylo w domu. Pokazala mi moj pokoj, ktory miesci sie w piwnicy, calkiem przyjemny: lozko, biurko, szafa, komoda z TV i taki fajny wiatraczek do powietrza. Przydatny bo jest strasznie duszno. Duchota spowodowana nie tylko aktualna pora roku i temperatura, ale tez charakterystycznym jakby to nazwac: smrodkiem piwnicy. Obok mnie mieszka wlasnie ta koreanka Mingi, hiszpanka Belen i szwajcarka Andrea, ktora jest dziwna i odzywa sie tylko do takiej dziewczyny z francji. Na gorze mieszka wlasnie ta francuzka Fanny, niemka Sonya (bardzo fajna, jest czarna i ma swietny akcent i wszyscy mysla ze jest z NY) i japonczyk Taka.
Bill i Brenda przyjechali ok 8 wieczorem. W koncu pada odpowiedz na wasze pytania : tak oni sa czarni, tak czarni jak tylko sie da. Bardzo sympatyczni, dzieki Bogu nie maja tego okropnego amerykanskiego akcentu, ktory niestety maja moi obydwaj nauczyciele.
Rano musialam wstac ok 6 zeby sie wyszykowac, zjesc i dojsc na stacje, ktora jest ok 20 min od domu. Mingi i Taka pokazali mi droge na stacje i ze stacji do szkoly. Niestety w drodze powrotnej i tak sie zgubilam, oczywiscie tuz obok domu. Zmartwiona Brenda wyslala Billa, zeby mnie znalazl(ale ja dotarlam szybciej do domu). Martwia sie o mnie bo codziennie wracam wieczorem albo pozniej i nie wiedza gdzie jestem, bo smsy ktore im wysylam nie docieraja ;/
Rano kazdy je sniadanie o ktorej chce i co chce. Zazwyczaj jem platki z mlekiem ( strasznie tluste, a podono odtluszczone, moze to tylko kwestia smaku), winogrona i ciastko :D
Wieczorem o 8 jest wspolna kolacja, na ktora jak juz mowilam nie zdazam ;/ przewaznie makaron z sosem, a dzisiaj byl kotlet z surowka.
reszta w krotce.

2 komentarze:

Maria Orłowska pisze...

a dlaczego Ty tak późno wracasz? Tańcujesz? Codziennie tańcujesz?

Buziaki.

P.S mam już Twoją kartę EKUZ i soczewki. Niebawem je poślemy :)

klucha magna pisze...

no Barb, ciesze sie, ze zyjesz!!!

my goraco pozdrawiamy z Wybrzeza Karaibskiego!!!

w sumie to dosc blisko!!!