piątek, 1 sierpnia 2008

SoHo





















South of Houston
"Wielkie puste budynki najpierw przyciagnely artystow, potem galerie, nastepnie poszukiwaczy okazji, a oni restauracje. Ksztaltowanie sie nowego, szykownego wizerunku dzielnicy szybko wywindowalo ceny najmu, wskutek czego wyprowadzila sie czesc galerii. Niektore jednak zostaly, podobnie jak sklepy z markowa odzieza i wyposazeniem mieszkan"- tak pisze moj przewodnik ;)
Ja osobiscie zakochalam sie w budynkach z zeliwnymi fasadami, ktore podono sa nowojorska specjalnoscia :D

SoHo nie nalezy do najtanszych dzielnic. Takie marki jak Prada, Armani, Gucci itp maja tutaj swoje butiki. Jest tutaj duzo pieknych budynkow (takich jak na zdjeciu) z niesamowitymi sklepami. Stoisko z ciastkami bylo tylko czescia wielkiego sklepu z zywnoscia, ktory byl zrobiony w stylu hmm ... kolonialno prowincjonalnym o ile taki w ogole istnieje. W kazdym razie bylo tam bardzo przyjemnie, sprzedawcy ubrani w biale kitle, wszystko ulozone co do linijki, w srodku pelno kwiatkow i miejsce gdzie mozna zjesc lunch, ach ;)
SoHo to dosyc mala dzielnica usytulowana miedzy trzema blokami (tak nazywaja budynki mniedzy wdoma rownoleglymi ulicami), duzo sklepow, mniej restauracji lub kawiarni i duzo duzo mlodych lansujacych sie ludzi, no i oczywiscie turystow :D

4 komentarze:

Maria Orłowska pisze...

a ja dzisiaj po raz pierwszy wybrałam się z mamą na bazarek na szembeka.

Weszłam i wypowiedziałam nieme WOW.

To tak mi się skojarzyło z tym targiem o ktorym pisałaś. Na szembeka jest tak suuuupeeerrrr.

:P

Byłam mamy targażem. Niosłam na obydwu ramionach 5kg siaty.

pocvzułam się jak bohaterka musierowicz :)

Unknown pisze...

bo to chyba jedyny market, który może wywołać reakcję niemego WOW
:D

Pascala widziałaś? albo czeszki za 14 zł?!


Fajne to Soho. Takie właśnie Soho. To londyńskie kojarzy mi się tylko z alfonsami, może dlatego, że nie zdążyłyśmy zobaczyć jego lepszych stron. Bohemowych.


a to pierwsze zdjęcie to takie mocne NYC, prawda?

kasia pisze...

aaaa i'm lovin' it ;D fajne to soho:D

a co do szembeka, nigdy tam nie bylam jeszcze, ale skoro fajnie to musze sie przejechac bo mam blisko, moze beda jakies fajne tanie trampki ktorych nie bedzie mi szkoda zniszczyc podczas tanca;]

btw chodze z natalia na kabaty ostatnio, p i m sa ale 8 i 9 beda w sopocie na hit festival tanczyc hehe a potem leca do l.a. ale tylko na 2 tyg:>

miss u:* ;)

nie wierze, zapomnialam hasla jak zawsze i probowalam je ogarnac przez jakies 10 min;]

klucha magna pisze...

ej, fajne te foty, ciesze sie, ze tez tam niedlugo bede!

pozdrowienia z Peru