


Koniec koncow dotarlam do empire state building.Oodkladalam to chyba trzy razy. Ostatecznie umowilysmy sie na poniedzialek rano, ale nie moglysmy sie znalezc przed penn station bo bylo za duzo ludzi. No wiec w srode po lekcjach poszlysmy!
Kolejka byla chytra, tak. Wszyscy mowili nam ze bedziemy staly juz nawet przed budynkiem, nie mowiac juz o 5 w srodku. Ale kiedy dotarlysmy nie bylo w ogole ludzi. Co nas nieslusznie rozluznilo. Myslalysmy ze dotarcie na gore zajmnie nam maksymalnie 20 min. Nie! Okazalo sie ze w sroku bylo duzo ludzi. Najpierw stalysmy w kolejce do przeszukania czy nie wnosimy niczego niebezpiecznego. Potem w kolejce po bilet, potem do windy na 80 pietro. Kiedy myslalysmy ze to juz koniec, powitala nas kolejna kolejka do windy na 86 pietro! Oczywiscie po drodze 3 razy zdazylam zglodniec, co mnie jeszcze bardziej rozdraznilo, nie mowiac juz o samych kolejkach. Przynajmniej Nadin miala sie z kogo posmiac.
No ale po 1,5 godzinie wjechalysmy !! Niestety slonce juz zachodzilo wiec troche nieostre sa zdjecia, ale mam duzo filmikow kiedy jest juz zupelnie ciemno. Co za duzo to nie zdrowo wiec nie zamierzam wam teraz pokazywac :P
mam nadzieje ze wam sie podoba :)
4 komentarze:
Pobyt w Rzymie, pogłębił moją antypatię (cóż to za eufemizm) do tłumów, zgiełku, ścisku na chodniku i przede wszytskim turystów. O zgrozo, sama występowałam w roli turystki, ale wcale się nia nie czyłam. Nazwałabym to raczej bycie gościem...
ale sama odczułam zmęczenia czytając o tych kolejkach... Ale widok chyba wart był tego czekania. 86 pietro to nie to samo co nasze 30 w patyku
rety, ale to rzeczywiście drapacze chmur... Robi wrażenie.
Pozdrów ode mnie manhattan, bejb :)
kolejki na całym świecie! to chyba nieświadoma globalizacja...
jakieś foty King Konga były? plakaty jakieś, czy coś?
ach 86 piętro! wspaniałe miejsce na szoko-terapię dla tych z lękiem przed wysokością;)
em King Kong, hmm nie pamietam, chyba jakis jeden plakat, ale nie raczej nie.
Prześlij komentarz